Inżynieria genetyczna: kosztowne ryzyko




Inżynierowie genetyczni zmieniają samą naturę życia - robią to bawiąc się genami w celu wyprodukowania żywych mutacji roślin i zwierząt. Następnie, po wykonaniu pracy przez naukowców, przemysł używa całej swojej siły nacisku dla wprowadzenia tych obcych organizmów do każdej dziedziny naszego życia. Gdy taki scenariusz spełni się, nikt nie będzie już w stanie kontrolować tego procesu. 
Dodatkowo nie potrafimy przewidzieć wszystkich konsekwencji, jakie niesie ze sobą wprowadzenie genetycznie modyfikowanych organizmów (GMO) do środowiska.




"To jest niedoskonała technologia niosąca ze sobą zagrożenia...
Najbardziej przerażający jest fakt, że efekty jej wprowadzenia są nieprzewidywalne".

Dr Michael Antoniou, Senior Lecturer w dziedzinie Biologii Molekularnej, Londyn

Potencjalne konsekwencje budzą niepokój. Skąd będziemy wiedzieć, co jemy, skoro wszystko - od wina po zwykłe ziemniaki - może zawierać obce geny? Mogą to być geny szczurów, ciem, skorpionów, bakterii a nawet ludzi.

W jaki sposób realizować zasady zrownoważonego rozwoju w rolnictwie i chronić wieś przed chemikaliami, jeżeli potężne korporacje produkujące genetycznie modyfikowane rośliny, to jednocześnie korporacje promujące wykorzystanie pestycydów, szkodliwych zarówno dla środowiska jak i człowieka?

Jak możemy ochronić małe ekstensywne gospodarstwa rolne przyjazne środowisku i ludziom, jeżeli potężne korporacje zajmujące się inżynierią genetyczną próbują opatentować rośliny? Patent daje im kontrolę rynku poprzez zdobycie "własności" samej rośliny, jak również użytych genów, na długi, około dwudziestoletni okres. Mając w ręku patent, potężne korporacje zmuszą rolników do płacenia wysokiej ceny za wykorzystywanie nasion każdego roku. W ten sposób tylko bogaci farmerzy, prowadzący potężne intensywne gospodarstwa monokulturowe mają szansę przetrwać. Zdobywając kontrolę nad wszystkimi podstawowymi zbożami naszej planety, w tym pszenicę, kukurydzę i ryż, zaledwie kilka korporacji będzie w efekcie kontrolować całą żywność trafiającą na nasze stoły.

Jak chronić środowisko przed zmodyfikowanymi roślinami, jeżeli staną się one wrogimi chwastami, atakującymi inne, ważne dla stabilności ekosystemu, rośliny, wypierającymi rzadkie gatunki i zabijającymi owady, produkowanymi przez siebie truciznami?

W jaki sposób chronić nasze zdrowie, jeżeli nie jesteśmy w stanie dokładnie określić, jakie dokładnie obce geny "wstrzyknięto" do naszej żywności? Osobom cierpiącym na alergię nie uda się uniknąć składników, które wywołują u nich alergię - nie będą wiedziały, że żywność zawiera takie składniki.

Jak kontrolować laboratoryjne próby poszukiwania "doskonałego" pomidora lub "doskonałego" kurczaka? Kiedy już uda się przemysłowi genetycznemu je wyprodukować, będzie można, poprzez klonowanie, rozpocząć ulubioną przez przemysł "produkcję seryjną". Co stanie się z niedoskonałym "egzemplarzami"? A co zrobimy, jeżeli przemysł "rozwinie się" do takiego punktu, w którym będzie możliwa produkcja "doskonałego" człowieka nadającego się do klonowania?

Tak wiele pytań obrasta inżynierię genetyczną, że byłoby prawdziwą głupotą samo tylko zastanawianie się nad wypuszczaniem tych nieznanych organizmów do środowiska, nie mówiąc już o ich faktycznym uwolnieniu. Mimo to testowanie ich w środowisku miało już miejsce w czterech tysiącach przypadków prób polowych na świecie.

Prawdopodobnie nie dowiemy się, jaki dokładnie będzie wpływ GMO na naszą przyszłość na ziemi, ale jednego możemy być pewni: genetycznie modyfikowane organizmy zmienią nasz świat i jeżeli nie podoba nam się to, jak go zmieniają - wkrótce może być za późno, żeby ten proces powstrzymać.

Co to jest inżynieria genetyczna?

Słowo inżynieria oznacza, że dochodzi do skonstruowania czegoś całkiem nowego. W przypadku inżynierii genetycznej, naukowcy wykorzystują części żywych organizmów, jako podstawowy materiał budulcowy do tworzenia nowych lub zmian już istniejących organizmów żywych.

Wiemy, że DNA (kwas dezoksyrybonukleinowy) zawiera instrukcję wszystkich działań żywej komórki. Gen stanowi część składową DNA. Każdy gen zawiera informację zakodowaną w jego chemicznej strukturze, w taki sposób, że cały zestaw genów w komórce determinuje wszystkie cechy organizmu. Geny zawierają w sobie pełną instrukcję chemiczną potrzebną organizmowi do funkcjonowania a ponieważ informacja ta jest przekazywana z pokolenia na pokolenie, potomstwo przejmuje cechy swoich rodziców.

Obecnie naukowcy używają enzymów do "rozrywania" struktur DNA w konkretnych miejscach, wkładają w nie nowe kawałki i na powrót je "sklejają". Mogą oni w ten sposób "wyciąć i wkleić" geny z jednego do drugiego organizmu - zmieniając w ten sposób strukturę DNA a zatem także naturalne cechy organizmu. Manipulacja tych cech ma oczywiscie ukierunkowany charakter.

Niebezpieczeństwo stanowi fakt, że w takich eksperymentach dochodzi do zmieszania genów całkowicie niespokrewnionych gatunków - geny zwierząt trafiają do roślin, geny bakterii - do zbóż a geny ludzkie - do zwierząt. Przemysł genetyczny nie okazuje respektu dla granic wyznaczonych przez naturę - granic ustanowionych dla ochrony charakterystycznej unikalności poszczególnych gatunków. W rezultacie przemysł przejmuje kontrolę na procesem ewolucji.

Ponieważ coraz więcej genów udaje się wyizolować z ich naturalnych źródeł - "dawców" - naukowcy są w stanie kontrolować coraz to nowe aspekty życia. Mogą budować własne zwierzęta, drzewa, zboża... Ten zakres kontroli to jednak za mało dla przemysłu genetycznego. Następnym krokiem jest podejmowanie wysiłków dla opatentowania genów, których przemysł genetyczny używa do produkcji nowych organizmów. Poprzez podejmowanie prób zdobycia prawa własności do genów, przemysł stopniowo przejmuje kontrolę nad samym życiem. W ten sposób wszystkie istoty żywe mogą stać się jedynie produktami tworzącymi zyski a wielonarodowe korporacje - wiele z nich to chemiczne giganty - będą rządzić podstawami istnienia społeczeństwa - rolnictwem, produkcją oraz składem żywności, którą konsumujemy.

Jakie są konsekwencje inżynierii genetycznej żywności?

Inżynieria genetyczna tworzy całkiem nowe organizmy żywe, w pełni nienaturalne, a jednocześnie odmawia przyjęcia do wiadomości, że ryzyko związane z ich uwolnieniem do środowiska jest ogromne. Na całym świecie mamy przykłady długotrwałych zniszczeń, które spowodowało wprowadzenie na dany obszar gatunków naturalnie tam nie występujących. Wiemy, że zmiana jednego elementu środowiska powoduje efekt domina, wywołujący zmiany w całym ekosystemie. Przemysł genetyczny nadal utrzymuje, że jego obce gatunki nie spowodują żadnego problemu.

Podczas, gdy genetycznie zmodyfikowane organizmy...

SĄ ŻYWE...co oznacza, że mogą się same mutować, rozmnażać z innymi żywymi organizmami, przemieszczać. Może to trwać wiele pokoleń.

SĄ NIESTABILNE...nonsensem jest myślenie, że inżynieria genetyczna to precyzyjna nauka. W każdym żywym organizmie są dosłownie miliony genów a te nie działają na zasadzie " jeden gen, jedna cecha". Geny mają skomplikowaną naturę i działają wspólnie przy realizacji określonych funkcji. Wiele prób przeprowadzonych na genetycznie modyfikowanych organizmach stanowiło zupełną klęskę - bawełna, zaprojektowana dla zwalczania szkodników, była przez nie nadal pożerana. Tysiące hektarów pól obsianych w Stanach zostało zniszczonych - straty sięgnęły miliarda dolarów. Bakteria genetycznie zmodyfikowana dla oczyszczania gleby z herbicydów robiła to ale jednocześnie zabijała grzyby glebowe zagrażając w ten sposób żyzności ziemi.

STANOWIĄ RYZYKO DLA LUDZKIEGO ZDROWIA...nigdy przedtem geny bakterii, szczurów lub skorpionów, żeby wymienić tylko kilka z nich, nie stanowiły części naszej diety. Dotychczas przeprowadzone testy bezpieczeństwa nowej żywności zawierającej obce geny były niewystarczające. Testy miały głównie formę prób polowych i nie obejmowały wpływu na ludzkie zdrowie i środowisko. Rządy niektórych krajów wyraziły swoje zaniepokojenie, że np. kukurydza zawierająca gen odporności na ampicylinę może przyczynić się do osłabienia możliwości leczenia chorób u ludzi i zwierząt. Ampicylina stanowi jeden z najważniejszych antybiotyków. Są obawy, że gen odporności może przenieść się na niebezpieczne bakterie, uodparniając je na ten ważny lek.

Także ilość alergii może wzrosnąć. Wielu ludzi jest alergikami na żywność roślinną, która produkuje białka wykorzystywane przez nią w obronie przed chorobami i szkodnikami. Ponieważ genetycznie modyfikowane rośliny są w taki sposób zaprojektowane aby produkować zwiększone ilości tych protein, ryzyko alergii także wzrasta.

MOGĄ NIEODWRACALNIE ZMIENIĆ ŚRODOWISKO...wypuszczanie "zanieczyszczeń biologicznych" do środowiska może przynieść większe zniszczenie od zanieczyszczeń chemicznych. Ponieważ transgeniczne rośliny są żywe, mogą "przekazywać" swoje geny spokrewnionym z nimi roślinom rosnącym w pobliżu. Geny odporności na działanie pestycydów mogą przekształcić rośliny w super-chwasty a owady w super-szkodniki - zarówno jedne jak i drugie trudne do kontroli bez masowego wykorzystywania środków chemicznych. Rośliny przekształcone dla produkowania własnych trucizn owadobójczych, mogą także przynieść śmierć np. ptaków i motyli. Naiwna jest także wiara, że, jak to sugeruje przemysł, rozwój genetycznie zmodyfikowanych roślin będzie ograniczony tylko do obszaru, na którym są uprawiane, czy, że genetycznie zmodyfikowane ryby pozostaną w stawach, w których są hodowane nie przenikając dalej do środowiska. (więcej szczegółów na ten temat w ulotce "Koniec świata, jakim go znamy")

Co jest obecnie genetycznie modyfikowane?

Genetycznie zmodyfikowane wersje większości najważniejszych zbóż były już testowane lub są testowane obecnie. Jak dotąd, co najmniej 38 różnych gatunków roślin zostało genetycznie zmodyfikowanych i przetestowanych w próbach polowych. Istnieją i zostały już także przetestowane w próbach polowych genetycznie zmodyfikowane kwiaty, podobnie jak genetycznie zmodyfikowane ryby, owce, wirusy i bakterie. Użycie genetycznie zmodyfikowanych pomidorów, soi, bawełny, kukurydzy, rzepaku, winogron i ziemniaków odbywa się bez żadnych ograniczeń w Stanach Zjednoczonych. W Europie dopuszczono na rynek genetycznie zmodyfikowany tytoń, rzepak i kukurydzę. Genetycznie zmodyfikowany przecier pomidorowy znajduje się w sprzedaży w supermarketach a genetycznie zmodyfikowana soja jest importowana z USA i szeroko stosowana w przetworzonej żywności. W Kanadzie może być natomiast sprzedawany genetycznie zmodyfikowany rzepak. Jednocześnie tysiące nowych produktów żywnościowych czeka na swoją premierę. W laboratoriach ludzki gen został dodany do łososia, pstrąga i ryżu, gen kurczaka - do ziemniaków, geny myszy do tytoniu a geny bakterii i wirusów do ogórków i pomidorów. Obecnie opór przeciwko żywności transgenicznej jest znaczny. Konsumenci, sprzedawcy i producenci żywności żądają "prawdziwej" żywności - bez genetycznej modyfikacji. Jeżeli przemysłowi uda się wcisnąć nam pierwsze produkty, z następnymi pójdzie już dużo łatwiej. Jak dotąd tylko soja i kukurydza trafiły na rynek międzynarodowy. Jeżeli wystarczająca liczba ludzi będzie protestować, możliwe jest powstrzymanie następnych transgenicznych produktów od wejścia na rynek i do naszego życia.

Kto mówi, że żywność genetycznie zmodyfikowana jest bezpieczna?

Dla żywności, która może powodować tak szeroki wachlarz problemów dotyczących zarówno środowiska, jak i zdrowia człowieka i zwierząt, testy bezpieczeństwa są zbyt liberalne.

Chociaż korporacje transnarodowe, które wprowadzają na rynek nowe rośliny mówią, że są one bezpieczne, nie mają do tego podstaw - nie wykonały dostatecznej ilości testów aby tego dowieść. Ich próby polowe trwają zbyt krótki okres i są prowadzone na małą skalę. Testy te rzadko trwają dłużej niż jeden sezon, podczas gdy określenie większości efektów w środowisku wymaga wielu lat. Małe działki próbne nie mogą prawdopodobnie ukazać zniszczenia, które mogłoby być wynikiem obsadzenia genetycznie modyfikowanymi roślinami potężnych obszarów wiejskich. Nie wykonuje się żadnych testów, które mogłyby odtworzyć prawdziwe warunki, z którymi będą miały do czynienia rośliny zmutowane w środowisku. W próbach polowych ziarna i pyłek są zbierane, zatem rzadko udaje się im wymknąć spod kontroli lub pozostać w glebie po przeprowadzeniu testów. W sytuacji, gdy rośliny trafią na pola konwencjonalne te warunki nie będą spełnione. Wtedy przemysł genetyczny rozpocznie przeprowadzanie testów bezpośrednio na nas.

Wydanie decyzji zezwalających na użycie i dystrybucję produktów transgenicznych, między innymi przez Komisję Europejską i Amerykański Departament Rolnictwa, opierało się tylko na dowodach przedstawionych przez korporacje przemysłu genetycznego.

Mając do czynienia z tak nierozważnym podejściem do ewentualnych konsekwencji, nie możemy przewidzieć ewentualnych problemów - przeciwnie - będziemy je odkrywać w momencie, gdy się wydarzą - kiedy będzie już za późno.

on 7/27/2011 by Date |